fbpx

Tag: Pojedynki

Walka o prawo do honoru niemieckich studentów

Niemcy to naród z silną tradycją pojedynkową. Na zachód od Odry bardzo długo pojedynki były dostępne wyłącznie dla najwyższych elit społeczeństwa. Arystokracja, która studiowała na niemieckich uniwersytetach, siłą rzeczy propagowała tam agresywne, nieco uproszczone, rozumienie honoru. Studenci,  którzy wyróżniali się na tle społeczeństwa wykształceniem, zapragnęli wywalczyć sobie prawo do stawania na równi z oficerami i…

Czytaj więcej

Gentlemani – aktorzy w teatrze męskości

Biorąc pod uwagę wszystkie za i przeciw, trudno się nadziwić, że w takich nowoczesnych czasach, jak okres międzywojenny, gentlemani wciąż uczestniczyli w tym przeterminowanym przedstawieniu, jakim były już wtedy pojedynki. Mnie osobiście fascynują starcia honorowe i całe związane z nimi postępowania nie dlatego, że były spektakularne, romantyczne, czy też nierzadko wręcz śmieszne. Poświęcam im tyle…

Czytaj więcej

Granda honorowa i dżentelmeńskie łobuzerstwo

Na warszawskiej Woli w sobotę po „fajerancie” można ujrzeć, wprawdzie coraz rzadziej, następujący obrazek: Środkiem chodnika przewala się trzech należycie zawianych „cwaniaków”. Zobaczyli samotnego przechodnia. Jeden do drugiego szepce porozumiewawczo: – Antek, będzie magiel? A Antek już zdzielił nieszczęsną ofiarę po kapeluszu. W te pędy podbiega drugi kamrat: – Osoba się narywa? Osoba się trąca?…

Czytaj więcej

Terror pojedynkowy w parlamencie

Pisałem już o popularności pojedynków nie raz. W latach dwudziestych mówiono o „pojedynkomanii”, a także o „terrorze kodeksów honorowych”. Pojedynki dotykały również urzędujących parlamentarzystów, co nie było najlepszą reklamą władzy, która sama ustanowiła kodeks karny uznający pojedynki za przestępstwo. W 1928 roku pewne zatargi honorowe wstrząsnęły posłami, zwłaszcza lewicowymi. 16 listopada 1928 zebrała się Komisja…

Czytaj więcej

Bez wyjścia

Kiedy mówię o pojedynkach, zawsze staram się przekazać kluczową dla mnie rzecz – ich nieuniknioność. Do dziś mówi się źle i ironicznie o pojedynkujących się mężczyznach (jak w książce A. Lisak, Miłość, kobieta i małżeństwo, na którą w swoim komentarzu zwrócił mi uwagę użytkownik Archeologia na portalu klid.pl), a zupełnie nie bierze się pod uwagę motywacji…

Czytaj więcej

Kodeks Honorowy – jeden czy wiele?

Ostatnio dodałem w zakładce „Książki” (obecnie: „Bibliografia”) listę wszystkich znanych mi polskich kodeksów honorowych, czyli podręczników do prowadzenia spraw honorowych i pojedynkowania się. Pomagały one w ocenie zachowania gentlemanów, których oskarżano o sprzeciwianie się zasadom honoru. Były więc ważnym narzędziem wykluczania lub włączania jednostek do elity. Kodeksy nie były jednak usankcjonowane przez prawo państwowe, a…

Czytaj więcej

Powody do pojedynków

Żeby być ścisłym należy mówić o powodach do spraw honorowych, których pojedynki były tylko jednym z najbardziej ekstremalnych zwieńczeń. Służyły one obronie dobrego imienia i honoru gentlemana, przez co były de facto narzędziem do potwierdzania prawa do przynależenia do grona honorowych, czyli elity społecznej. Zatem powodem do sprawy honorowej, a może i do pojedynku były wszystkie…

Czytaj więcej

Błędy Wikipedii

Wszedłem dziś na Wikipedię zobaczyć co się tam pisze o pojedynkach i o zgrozo znalazłem rażący błąd! Tzn. jeden szczególnie rażący. Dotyczył warunków zakończenia pojedynków. Wymienione zostały trzy takie możliwości: do pierwszej (lub drugiej) krwi, do niezdolności do dalszej walki oraz do śmierci. I niestety mija się to z prawdą. Takie zasady prowadziłyby do poważnych…

Czytaj więcej

Broń honorowa – ilustracje

Pisałem ostatnio o tym, którą bronią można się było bić honorowo. Dziś dołączam zdjęcia przykładowej broni. Poniżej polska szabla oficerska. Z powodu tradycji szlacheckich oraz faktu, że to oficerowie najczęściej się pojedynkowali, jest to najpopularniejszy w Polsce międzywojennej rodzaj pojedynkowej broni białej.

Czytaj więcej

Labirynt sprzeczności – pojedynki wg Goraya

„Pojedynek jest zabytkiem znajdującym się w bardzo dziwnem położeniu. Kościół obrzuca klątwą wszystkie osoby, które biorą w nim czynny udział, – kodeks honorowy obrzuca infamią tych, którzy go ze względów ideowych nie przyjmują, – wreszcie prawo grozi mu twierdzą. Z takiego labiryntu sprzeczności niepodobna wyjść na świeże powietrze czystego sumienia, chociażby się miało do pomocy…

Czytaj więcej