O trunkach mówiliśmy już nie raz, ale temat koktajli jeszcze nie pojawił się na Czasie Gentlemanów. Zapraszam zatem, ale tylko osoby pełnoletnie, bo dziś mówić będziemy o robieniu użytku z alkoholu.

Artykuł powstał we współpracy z marką Orkisz.
pijodpowiedzialnie.pl

Temat alkoholi pojawia się dość często w kontekście mężczyzn z klasą. Zazwyczaj mówi się o pochodzeniu i sposobach spożycia różnych szlachetnych trunków, ale koktajle czy, jak je popularnie nazywamy, drinki znajdują się w tej orbicie raczej rzadko.

Czy to dlatego, że gentlemani nie piją koktajli? Ależ skąd! Wiemy o wielu osobistościach ceniących sobie taką formę serwowania alkoholu. Andy Garcia czy Benedict Cumberbatch to tylko niektóre ze znanych postaci mających swoje ulubione mieszanki. Jeśli więc należysz do tego grona, w tym materiale pomówimy nieco o koktajlach i zaprezentuję Ci trzy propozycje, które mogą Cię zainteresować.

Zostałem zaproszony do współpracy z marką wódki Orkisz. To wódka produkowana w Polsce, z segmentu ultra premium. Zazwyczaj podaje się ją w formie szotów, ale dziś postaramy się przygotować z niej koktajle. Będą to trzy koktajle, a każdy z nich nawiązuje do jednego z piktogramów na butelce:

Powrót Króla – korona
Półtora Metra – kłos orkiszu
Góral – góry

 

Półtora metra

Zaczniemy od najprostszego koktajlu. Nazywa się Półtora Metra i nawiązuje w ten sposób do kłosa orkiszu, który osiąga właśnie tę wysokość. Jeśli nie wiesz, to orkisz jest bardzo starą odmianą pszenicy. Podobno była częstym składnikiem posiłków gladiatorów. Dziś jest raczej rzadko uprawiana, między innymi w Polsce.

W tym koktajlu nie ma zbytnich utrudnień, ale bardzo ciekawym rozwiązaniem będzie dodanie naparu z czarnej herbaty różanej, który przygotowujemy wcześniej, żeby zdążył się schłodzić. Składnikiem jest tu także syrop cukrowy, który też da się zrobić w domu, ale w tym wypadku możemy po prostu przygotować mocno słodką herbatę. Wszystkie składniki wlewamy do szklanki, mieszamy łyżką, dodajemy lód i zalewamy do końca tonikiem. Możemy ten koktajl udekorować na przykład plastrem jabłka, żeby nadać mu bardziej swojski charakter.

Przepis na koktajl:
40 ml wódki
40 ml czarnej herbaty różanej
10 ml soku z cytryny
10 ml syropu cukrowego
Top up Tonic (czyli zalać do wypełnienia szklanki)
Lód: kości

Syrop cukrowy: wymieszaj cukier w gorącej wodzie w proporcjach 1:1. Wystudź.

Koktajl

Swoją drogą zastanawiałeś się kiedyś skąd wzięła się nazwa „koktajl”. Istnieje przynajmniej kilka wersji i pewnie wszystkie w jakimś stopniu są bardziej legendami niż faktami. Trudno to dziś rozsądzić z całą pewnością, ale jedna z najciekawszych wersji sugeruje, że słowo to pochodzi od pewnego naczynia.

Rzekomo ponad dwieście lat temu w niektórych lokalach zlewano resztki alkoholi do jednego naczynia, żeby się nie marnowały. Powstawała w ten sposób zupełnie nowa mieszanka. Naczynie miało kształt koguta, a nalewało się z jego „ogona”. Kogut to po angielsku „cock”, a ogon to „tail”, w ten sposób ten koguci ogon czyli cock’s tail dał nazwę napojowi składającemu się z wymieszanych ze sobą trunków.

Legenda zabawna, ale raczej nie chcę sobie wyobrażać jakie mikstury musiały się w ten sposób tworzyć.

Powrót króla

Wróćmy do naszych koktajli. Nieco trudniejszy od pierwszego jest Powrót Króla. Będzie nam tu potrzebny shaker. Przy okazji pamiętasz słynną formułkę Jamesa Bonda „wstrząśnięty, nie mieszany”? Wiesz, że istnieje zasada, która mówi kiedy używamy shakera, a kiedy wystarczy łyżka? W skrócie, wstrząsamy, gdy łączymy mocne smaki, szczególnie soki z alkoholem, a mieszamy łącząc różne rodzaje alkoholu, nalewając je bezpośrednio do szklanki. Oczywiście to tylko luźna zasada, ale warto ją znać.

W tym wypadku wstrząsamy składniki z liśćmi bazylii oraz lodem przez około 20 sekund. Użyty tutaj syrop imbirowy również możemy przygotować samodzielnie. Następnie całość odcedzamy. Koktajl możesz udekorować gałązką bazylii.

Przepis na koktajl:
40 ml wódki
15 ml syropu imbirowego
15 ml soku z cytryny
Garść listków bazylii
Lód: kości lub brak

Syrop imbirowy: wymieszaj cukier w gorącej wodzie w skali 3 do 4 porcji. Dodaj niewielką obraną cząstkę imbiru i całość zblenduj. Przecedź przez podwójne sitko.

Lód

Zanim przejdziemy dalej, warto jeszcze rozwinąć temat lodu. Pamiętaj, żeby zawsze odcedzać również lód użyty w shakerze. Po wstrząsaniu jest on już połamany i nieco roztopiony. Nie prezentowałby się dobrze. Do szklanki lepiej włożyć nowy.

A jeśli zależy Ci na najlepszym smaku, powinieneś też zadbać o wodę, z której robisz ten lód. W końcu wypija się ją razem z koktajlem. W wielu miejscach Polski woda z kranu jest dostatecznie dobrej jakości, ale jeśli u Ciebie jest inaczej albo masz co do tego wątpliwości użyj wody z butelki lub chociaż przegotowanej i wystudzonej. Najlepiej też przygotowywać lód na bieżąco, a nie na zapas. Jeśli długo będzie leżał w zamrażarce jego smak może się niestety pogorszyć.

Góral

Trzeci z proponowanych koktajli swoją nazwą nawiązuje do gór, w których jest uprawiany orkisz. Góral jest z tej trójki najbardziej skomplikowany, bo wymaga przygotowania switchela miodowego, ale i jego możesz zrobić sam w domu.

Trzy pierwsze składniki wstrząsamy w shakerze z lodem, a następnie przecedzamy do szklanki. Uzupełniamy cydrem. Zest, czyli startą skórkę grejpfruta, dodajemy na wierzch.

Przepis na koktajl:
40 ml wódki
25 ml switchela miodowego
10 ml soku z cytryny
Top up cydr jabłkowy
Grejpfrut zest (starta skórka)
Lód: kości

Switchel miodowy (przepis na większą porcję. Zmniejsz wedle potrzeb): umieść w torbie vacum 140 g miodu akacjowego, 60 g miodu gryczanego, 14 g imbiru i garść melasy cytrynowej. Zamknij vacum i umieść w lodówce na 24 h. Po upływie 24 h, dodaj 80 ml octu jabłkowego, wymieszaj i przecedź przez gęste sito.

Który z tych trzech koktajli wydaje Ci się najciekawszy?

Koktajle

Pamiętaj, że to tylko propozycje. Koktajle pozwalają na ogromną inwencję twórcy i dostosowanie do własnych gustów. Przepisy mają nam tylko podsunąć pewne pomysły. Dzieje się już tak od przynajmniej dwustu lat. Przyjmuje się, że historia koktajli rozpoczęła się od podręcznika Jerry’ego Thomasa, który w 1862 roku wydał książkę zawierającą przepisy do tej pory przekazywane tylko ustnie przez barmanów.

W ten sposób powoli gromadziła się pula tych najsłynniejszych drinków i dzisiaj możemy mówić o wielu kultowych pozycjach. Ale nic nie stoi na przeszkodzie, żeby eksperymentować na własną rękę. Oczywiście z rozsądkiem i umiarem.

Zachęcam Was gorąco do zapoznania się informacjami o wódce Orkisz. Ciekawe są tu nawiązania do polskich gór i tradycyjnych upraw. A producent zapewnia o łagodnym smaku i najwyższej jakości.

Pozdrawiam i trzymajcie klasę!