Jednym z podstawowych elementów męskiego wyglądu są włosy. Fryzura może podkreślać charakter, poglądy, a nawet przynależność do subkultury. Fryzura gentlemana powinna natomiast pokazywać jego dbałość o szczegóły i niezależność. Prawdą jest, że niewielki nakład czasu i energii sprawia, iż chłopiec nagle wygląda jak mężczyzna.

Fot. Arthur Rothstein.

Fot. Arthur Rothstein.

O współczesnych fryzurach

Mam wrażenie, że żyjemy w czasach nieprzychylnych różnorodności męskich fryzur. Mimo że na ulicach spotykamy mężczyzn we włosach pieczołowicie wyżelowanych, takich, którym włosy po prostu rosną, ogolonych na łyso oraz noszących kucyki, to i tak dominująca opinia o tym, jaka powinna być męska fryzura jest nad wyraz prosta: krótka. Chodzi o to, żeby wymagała minimalnej opieki, bo zgodnie ze stereotypem, mężczyzna nie przejmuje się wyglądem.

Mam wrażenie, że przekonanie to wzięło się ze stylu wojskowego, w którym od XIX wieku strzyże się wszystkich żołnierzy równo krótko z powodów higienicznych. Od tego czasu wszelkie odstępstwa od „krótkiej reguły” są wyrazem jakiejś ideologii. Długie włosy były domeną buntowników. Bardzo krótkie lub nawet zgolone – manifestacją walecznej męskości. Ułożone fryzury charakteryzowały mężczyzn świadomych modowo. Na tym tle, nawet klasyczne uczesanie z przedziałkiem jest w pewnym sensie ideologiczne.

<<Zobacz też: Męskie fryzury w starym stylu>

Fryzura dla gentlemana

Czy zatem gentleman powinien nosić po prostu krotką, męską fryzurę? Myślę, że nie musi. Rzeczy, które nazywamy „męskimi”, mocno upraszczająco odnoszą się do ogółu społeczeństwa. Gentlemani nie są natomiast przeciętni i nie muszą równać do dołu. Gentleman powinien mieć wyczucie stylu i umieć o siebie zadbać tak, by nadal być męskim, ale w dojrzałym sensie. Bez podkreślania swojego męstwa na siłę.

Jaka fryzura będzie zatem najodpowiedniejsza dla gentlemana? Większość z możliwych, ale zadbanych! To właśnie dbanie o włosy wyróżnia gentlemana, a nie samo uczesanie. Całe mnóstwo przykładów daje nam historia. Znajdziemy wiele osobistości z przeszłości o różnorodnych fryzurach, które nic nie ujmują ich właścicielom, właśnie dlatego, że komponują się z całym wizerunkiem swoją dbałością. Długie, krótkie, zaczesane na bok lub do przodu… to bez znaczenia, póki mężczyzna noszący te włosy, dba o nie równie mocno co o swój strój i czuje się w nich naturalnie. Poza tym, jego włosy nie powinny zwracać na siebie uwagi bardziej niż jego osobowość.

<<Zobacz też: Zapuścić brodę, czy nie? – video>>

O samodzielnym ścinaniu włosów

Zacznijmy od najpopularniejszej dzisiaj fryzury wśród mężczyzn. To włosy krótkie, które po prostu rosną sobie przez parę miesięcy, a potem są skracane maszynką albo samodzielnie, albo przez fryzjera. Sam robiłem tak przez długi czas. Prawdę mówiąc przez około 10 lat byłem uniezależniony od fryzjera dzięki maszynkom elektrycznym.

To wygodna (nie trzeba się czesać) i tania (zwłaszcza gdy włosy ścina się samemu) fryzura. Można jednak zrobić co nieco by wyglądała lepiej. Przede wszystkim fryzura potrzebuje dynamiki. Twarz prezentuje się o wiele lepiej, gdy boki i tył są zdecydowanie krótsze niż góra. Przy odrobinie wprawy można to osiągnąć samemu, używając różnych końcówek do maszynki. Są maszynki skracające włosy nawet do 4 cm, dzięki czemu możemy uzyskać sporą różnicę między bokami a górą. Nie trzeba od razu iść na łatwiznę i ścinać wszystko na 1 cm.

<<Zobacz też: Style brody dla eleganckiego mężczyzny>>

Samodzielnie ścinane włosy - krócej po bokach i z tyłu.

Samodzielnie ścinane włosy – krócej po bokach i z tyłu.

O klasycznych fryzurach

Coraz modniejsze stają się natomiast klasyczne fryzury z przedziałkiem. Są one również krótkie, bardzo męskie, ale wymagają już opieki fryzjera i codziennego układania. Od jakiegoś czasu noszę tę właśnie, tradycyjną fryzurę i czuję się w niej świetnie. Fakt, że trzeba używać grzebienia lub szczotki sprawia, iż faktycznie uznaję to za uczesanie, a nie zwyczajnie rosnące włosy. Co mnie dziwi, wciąż niewielu mężczyzn decyduje się na taką fryzurę.

Żeby się do niej przekonać, można zrobić sobie łagodne przejście z poprzedniej. Zwyczajnie dalej strzyc włosy po bokach i z tyłu, ale z góry zostawiać i zaczesywać na jeden albo drugi bok. Z czasem będzie trzeba podąć decyzję, jak długie mają być włosy. Krótsze z boków dodają nowoczesnego wyglądu temu uczesaniu. Te zaczesywane natomiast łatwiej ułożyć gdy są dłuższe, ale też wymagają więcej pracy, by nie opadały na czoło. Osobiście wolę je nieco krótsze.

To świetna fryzura dla nowoczesnego gentlemana, gdyż nawiązuje do przeszłości, pokazuje, że dbamy o swój wygląd (sama się nie zrobi), ale też jest bardzo męska. Przyjrzyjcie się bohaterom serialu „Mad Men”. Oni sporo czasu muszą spędzać układając te włosy, ale nikt im nie zarzuci niemęskiego stylu. Wbrew pozorom nie trzeba używać specjalnych kosmetyków do układania takiej fryzury. Bez nich jest naturalniej, ale też trudniej do opanowania.

<<Zobacz też: Pierwsza brzytwa – jak wybrać, na co zwrócić uwagę>>

Fryzura z przedziałkiem w dwóch wariantach.

Fryzura z przedziałkiem w dwóch wariantach.

O długich włosach

Obecnie długie włosy kojarzą nam się z kobietami, hipisami i miłośnikami alternatywnej muzyki. W drugiej połowie XX wieku to właśnie te grupy przeważnie zapuszczały włosy, ale wcześniej było inaczej. Przyjrzyjcie się obrazom przedstawiającym mężczyzn z minionych wieków. Wielu z nich ma długie, zadbane i imponujące włosy. Często byli wielkimi władcami, dowódcami, odkrywcami czy wynalazcami. Nawet rycerze nosili długie fryzury. Historycznie nie ma nic niemęskiego w takiej formie.

Dzisiaj, wśród miłośników klasycznej elegancji, to głównie dandysom zdarza się zapuszczać włosy. Takie uczesanie wymaga bowiem zdecydowanie więcej pracy. Włosy trzeba dokładniej pielęgnować i układać, aby odróżnić się od wizerunku rockmana. Zatem, jeśli nosisz długie włosy i zastanawiasz się czy będą pasowały do klasycznych garniturów, poszetek i krawatów – odpowiedź brzmi „tak”, ale pamiętaj, że to trudniejsza sprawa niż po prostu zapuścić i związać w kucyk. Sam kiedyś nosiłem długie włosy, ale raczej nie zbliżyłem się do postulowanego wizerunku.

<<Zobacz też: Kosmetyki do brody i wąsów – czego szukać i jak ich używać>>

Baptiste Giabiconi i Karl Lagerfeld

Baptiste Giabiconi i Karl Lagerfeld

O łysinie

Charakterystyczne dla mężczyzn są też łysiny. Jest ileś metod ich ukrywania: przeszczepy, tupeciki, kapelusze i w końcu „zaczesy” („pożyczki”). Najkrócej mówiąc – mężczyzna powinien żyć w zgodzie ze sobą i dostosowywać swój styl do swoich możliwości. To znaczy, że jeśli łysiejesz, najlepiej zrobisz godząc się z tym i dobierając odpowiednią fryzurę, a nie maskując tę męską cechę. Obecnie bowiem, świat nie widzi nic złego w łysiejącej głowie, a w kiepskich podróbkach, już tak.

W początkowej fazie wystarcza mierzwienie włosów na głowie, co pozwala ukryć pierwsze ubytki. Później najlepszą opcją jest skrócenie włosów na kilka milimetrów. Optycznie jest niewielka różnica między łysiną, a owłosionymi partiami głowy, dzięki czemu nie zwraca ona tak bardzo uwagi. Kiedy natomiast włosów jest bardzo mało, najlepiej zgolić wszystkie i dumnie prezentować kształt własnej głowy. Można to też zrobić od razu, by nie sprawić sobie ani innym nagłego przejścia. Pozostaje jeszcze zarost, który jest równie dobry, by wyrażać swój styl.

<<Zobacz też: Barber shop – strzyżenie brody przez profesjonalistę>>

Patrick Steward

Patrick Steward po zgoleniu włosów nosił też zarost.

Kłopotliwe fryzury

Do kłopotliwych fryzur dla gentlemana zaliczyłbym te, które nie są zadbane i zbytnio przyciągają wzrok. Oczywiście więcej przystoi młodym niż starszym. Zmierzwione włosy, lekko dłuższe niż powinny być albo asymetryczne będą podkreślały młodzieńczą oryginalność. O ile są zadbane, będą spójne z wizerunkiem młodego gentlemana. W przypadku osób starszych, takie kombinowanie z fryzurą może być odczytane jako odmładzanie się na siłę i w efekcie będzie budowało negatywny wizerunek.

Z kolei mężczyźni, którzy spędzają godziny na układaniu sobie każdego kosmyka włosów w odpowiednim kierunku, przesadzą w drugą stronę. Dobrze wystrzyżona fryzura pozwoli się ułożyć w kilka chwil. To wystarczy by elegancko wyglądać. Podobnie jak z ubraniem, zbytnio wystudiowane wskazuje, że robimy coś na pokaz, a nie jest to dla nas naturalne.

Podsumowanie

Włosy gentlemana zawsze powinny być czyste, przystrzyżone (jeśli nosimy krótką fryzurę) i uczesane. Ich forma powinna być prosta, ale nie prostacka. Nie trzeba iść za modą by dobrze wyglądać. Sprawdzone, klasyczne rozwiązania są świetne, ale też nie musisz się bać nowości, jeśli tylko nie złamiesz zasady nie zwracania na siebie uwagi i dbania o włosy. Z drugiej strony nie polecam wprost naśladowania stylów dawno już wymarłych. To właśnie może zwracać na nas niepotrzebną uwagę. Lekkie odświeżanie tradycji będzie natomiast dobrym pomysłem.

A Wy, jaką fryzurę preferujecie?

Na koniec garść inspiracji z lat 60-tych:Czas-Gentlemanow---Fryzury-5