Kategoria: Relacje międzyludzkie

Jak za pomocą wiadra z wodą okazać zainteresowanie panience?

Pamiętam, jak niebezpiecznie było jeszcze niedawno wychodzić na dwór w lany poniedziałek. Można było oberwać wodą z wiadra od każdego dzieciaka na podwórku czy ulicy. Zdarzali się nawet tacy, co tradycję powielkanocnego oblewania pielęgnowali chlustem wody w podróżujących tramwajami i autobusami. Czekali na przystankach, a gdy drzwi zatłoczonego pojazdu się otwierały wlewali do środka co…

Czytaj więcej

Najczęstsze błędy głowy rodziny

Pełnienie funkcji głowy rodziny było w czasach dawnych bardzo ważną sprawą. Nakładało zawsze na mężczyzn liczne obowiązki i sporą odpowiedzialność za domowników. Często taki mężczyzna musiał wybierać między dobrem swoim a dobrobytem rodziny, jak i podejmować decyzje, które mogły zaważyć na zdrowiu dzieci, żony i jego samego. Ci co nie mieli dużego doświadczenia w tej…

Czytaj więcej

Cześć, honor i godność – o znaczeniu słów

Niedawno, przy okazji wpisu o honorze kobiet, zarzucono mi pewną nieścisłość. Mianowicie padła teza, że honor jest/był czysto męską wartością, a kobiety posiadają/posiadały jedynie cześć niewieścią. Cześć i honor miałyby się różnić od siebie właśnie przynależnością płciową. Nie mogąc pozostawić tej wątpliwości niewyjaśnionej, spieszę z podaniem mojego oficjalnego stanowiska w tej sprawie, tym bardziej, że…

Czytaj więcej

Natręt w domu, czyli jak nie składać odwiedzin

Zawsze dobrze jest mieć szerokie grono przyjaciół i dużą rodzinę, zwłaszcza gdy od czasu do czasu odwiedzą nas i miło pogawędzą. Niestety, niespodziewane wizyty mogą narobić niemałego zamieszania, a czasem nawet szkód. Dlatego, w czasach obowiązywania ścisłej etykiety towarzyskiej, szczególnie niechętnie podchodzono do osób, które nie wiedziały kiedy wypada przyjść. Wizyty składało się przeważnie na…

Czytaj więcej

O całowaniu rączek

Jakiś czas temu pisałem o tym, „jak gentleman witać się powinien”. Nazwałem wówczas całowanie kobiet w dłoń na powitanie namiastką „wersalu” w codziennej szarości życia. Przyznaję, że trochę zaczepnie, ale dzięki temu wyszło na jaw jak bardzo kontrowersyjna to sprawa. Wielu mężczyzn uważa bowiem całowanie rąk spotykanych pań za wyraz ogłady. Wiele pań natomiast uważa…

Czytaj więcej

Jak napisać dobre ogłoszenie matrymonialne?

Zbliżają się wielkimi krokami Walentynki. Przez niektórych ukochane, przez innych znienawidzone. W Polsce międzywojennej nie obchodzono tego święta, ale kawalerowie i panny doskonale rozumieli problem samotności. Całe społeczeństwo opierało się bowiem na instytucji małżeństwa, choć nie tylko o miłość chodziło. Dlatego w pewnym wieku każdy, kto wciąż nie miał partnerki lub partnera, myślał coraz poważniej…

Czytaj więcej

Wspomnienie o dziadku

Jak co roku, 22 stycznia obchodziliśmy Dzień Dziadka. Pewnie jak zwykle, wpadliśmy do ojców naszych rodziców na chwilkę, złożyć życzenia i wypić kawkę, po czym szybko uciekaliśmy. Oczywiście, jeśli mamy jeszcze to szczęście, żeby ich odwiedzać osobiście. Niemniej w dorosłym życiu wnuka, coraz częściej zaczyna brakować czasu dla dziadków. Co ciekawe, kiedy byliśmy mali, nieraz…

Czytaj więcej

O biletach wizytowych gentlemanów

Wizytówki dzisiaj kojarzą się głównie z biznesem i trudno domyślić się dlaczego ich nazwa pochodzi od „wizyty”. Kiedyś nazywane biletami wizytowymi, karteczki te miały wiele zastosowań w życiu towarzyskim i, jak mawiano, każdy kulturalny człowiek powinien je mieć. Biletów wizytowych używano głównie przy odwiedzinach, sprawach honorowych, czy przy posyłaniu krótkich liścików z różnych okazji. Były…

Czytaj więcej

Jak gentleman witać się powinien

Podawanie ręki mówi wiele o człowieku, jego charakterze i stosunku do nas. Od wieków uścisk dłoni był wymieniany między ludźmi równymi i tę równość podkreślał. Natomiast osoby znajdujące się na różnych szczeblach hierarchii mogły wymieniać jedynie ukłony. Niepodanie komuś ręki sugerowało, że drugą osobę tratuje się jak kogoś o niższej wartości. W II RP było…

Czytaj więcej

Biedne panny na wydaniu, biedni panowie do wzięcia

Jak to w końcu jest z tymi panami co nie chcą się wiązać węzłem małżeńskim? Już któryś raz trafiam na utyskiwania pań, że młodzieńcy wolą niezobowiązującą zabawę i tanie rozrywki niż „zgodną z naturą” i tradycyjną żeniaczkę. Zacząłem się zastanawiać, jak się ma międzywojenny kryzys małżeński do dzisiaj modnego i promowanego „singielstwa”. Otóż z artykułu…

Czytaj więcej
Scroll Up