Nieczęsty dzień ojca

Ojcowie dawniej mieli władzę niemal absolutną w rodzinie, więc swój dzień mieli co dzień. Wprowadzenie Dnia Ojca jest zatem wynikiem zmiany ich roli. Pytanie tylko, czy został wprowadzony aby uczcić ich poświęcenie dla rodziny, czy raczej, żeby choć jeden dzień w roku spędzili uczciwie z dziećmi? Dzień ojca świętuje się w Polsce od 1965 roku,…

Czytaj więcej

Polityczna rola ojca

Miał być wpis o konkretach związanych z władzą ojcowską w zaborach na polskich terenach, a nie mogę odnaleźć ni książki ni notatek z tego tematu. Zupełna dziura w pamięci. Jak nie znajdę to wrzucę prawa ojca we Francji chociaż. Dzisiaj póki co dwa przykłady propagandy wizualnej wykorzystującej motyw ojcostwa. Pierwszy plakat pochodzi z Wielkiej Brytanii…

Czytaj więcej

Kryzys władzy ojcowskiej

Zbliża się powoli Dzień Ojca, a ja już od dawna planuję uświetnić go kilkoma wpisami na blogu. Przygotowując trochę teren, chcę najpierw cofnąć się nieco przed okres dwudziestolecia międzywojennego, do momentu kryzysu poprzedniego modelu ojca – ojca Boga, ojca wszechwładnego i wszechwiedzącego, ojca-właściciela rodziny. Model ten pojawił się w krajach Europy zachodniej wraz z monarchiami…

Czytaj więcej

Przystojny rycerz w uroczo lśniącej zbroi i na pięknym białym koniu

Jest to świat zły. Wysoko bucha nad nim płomień nienawiści i gwałtu. Bezprawie jest potężne, szatan okrywa swymi czarnymi skrzydłami posępną ziemię. Ludzkość oczekuje rychłego końca wszystkich rzeczy. Ale ludzie nie nawracają się; na próżno walczy o to Kościół, na próżno rozbrzmiewają skargi i napomnienia kaznodziejów i poetów. Tymi słowami Johan Huizinga opisywał w Jesieni średniowiecza…

Czytaj więcej

Witaj przygodo!

Podróże i przygody były nie tylko dobrymi sposobami na poznanie innych kultur i zakątków, czy na zaznanie dreszczyku adrenaliny.  Były, a pewnie nadal są, drogą do stania się kulturowo dojrzałym i manifestacji swojego męstwa. Pod koniec XIX wieku pojawiła się, zwłaszcza w Anglii, literatura awanturnicza (od adventure – przygoda). Spopularyzowała nowy model mężczyzny „akcji”, który…

Czytaj więcej

Walka o prawo do honoru niemieckich studentów

Niemcy to naród z silną tradycją pojedynkową. Na zachód od Odry bardzo długo pojedynki były dostępne wyłącznie dla najwyższych elit społeczeństwa. Arystokracja, która studiowała na niemieckich uniwersytetach, siłą rzeczy propagowała tam agresywne, nieco uproszczone, rozumienie honoru. Studenci,  którzy wyróżniali się na tle społeczeństwa wykształceniem, zapragnęli wywalczyć sobie prawo do stawania na równi z oficerami i…

Czytaj więcej

Wojna nie ma w sobie nic z człowieka

Długo się zastanawiałem czy powinienem na blogu o gentlemanach opisywać książkę opowiadającą historie kobiet na wojnie. Mimo jednak, że zawiera w większości relacje żołnierek, jest świetnym źródłem wiedzy o tym czym jest wojna w ogóle. Mowa o reportażach Swietłany Aleksijewicz Wojna nie ma w sobie nic z kobiety, Wydawnictwo Czarne, Wołowiec 2010.

Czytaj więcej

Gentlemani – aktorzy w teatrze męskości

Biorąc pod uwagę wszystkie za i przeciw, trudno się nadziwić, że w takich nowoczesnych czasach, jak okres międzywojenny, gentlemani wciąż uczestniczyli w tym przeterminowanym przedstawieniu, jakim były już wtedy pojedynki. Mnie osobiście fascynują starcia honorowe i całe związane z nimi postępowania nie dlatego, że były spektakularne, romantyczne, czy też nierzadko wręcz śmieszne. Poświęcam im tyle…

Czytaj więcej

Granda honorowa i dżentelmeńskie łobuzerstwo

Na warszawskiej Woli w sobotę po „fajerancie” można ujrzeć, wprawdzie coraz rzadziej, następujący obrazek: Środkiem chodnika przewala się trzech należycie zawianych „cwaniaków”. Zobaczyli samotnego przechodnia. Jeden do drugiego szepce porozumiewawczo: – Antek, będzie magiel? A Antek już zdzielił nieszczęsną ofiarę po kapeluszu. W te pędy podbiega drugi kamrat: – Osoba się narywa? Osoba się trąca?…

Czytaj więcej
Scroll Up