Gentlemani – aktorzy w teatrze męskości

Biorąc pod uwagę wszystkie za i przeciw, trudno się nadziwić, że w takich nowoczesnych czasach, jak okres międzywojenny, gentlemani wciąż uczestniczyli w tym przeterminowanym przedstawieniu, jakim były już wtedy pojedynki. Mnie osobiście fascynują starcia honorowe i całe związane z nimi postępowania nie dlatego, że były spektakularne, romantyczne, czy też nierzadko wręcz śmieszne. Poświęcam im tyle…

Czytaj więcej

Granda honorowa i dżentelmeńskie łobuzerstwo

Na warszawskiej Woli w sobotę po „fajerancie” można ujrzeć, wprawdzie coraz rzadziej, następujący obrazek: Środkiem chodnika przewala się trzech należycie zawianych „cwaniaków”. Zobaczyli samotnego przechodnia. Jeden do drugiego szepce porozumiewawczo: – Antek, będzie magiel? A Antek już zdzielił nieszczęsną ofiarę po kapeluszu. W te pędy podbiega drugi kamrat: – Osoba się narywa? Osoba się trąca?…

Czytaj więcej

Kokieteryjny pan na plaży

Upał męczy nawet o 21.00. Pewnie pierwsze ciepłe dni w roku dają się we znaki bardziej i inaczej reaguję na wysoką temperaturę niż w środku lata (nie jest przecież tak gorąco!), ale jedyna myśl, która pozwala mi ochłonąć to WODA. I to nie byle jaka, a morska! W związku z tym, pozwolę sobie na odpowiedni…

Czytaj więcej

Żona dla oficera

Idąc za ciosem, powrócę dziś do opinii oficerów o małżeństwach. Ponownie korzystając z plebiscytu, który odbył się na łamach Polski Zbrojnej, przedstawię kilka argumentów mężczyzn popierających zakładanie rodziny, nawet w tak trudnych czasach, w jakich znajdowali się w 1926 roku. Pominę krytykę kawalerstwa (może do tego jeszcze kiedyś wrócę), a skupię się na pytaniach o…

Czytaj więcej

Chcesz spokoju – nie żeń się!

Prawdziwy rycerz powinien poświęcić się rycerskiemu powołaniu i spędzić swoje życie w stanie kawalerskim, ofiarując wszystkie swe siły walce ze złem. Pamiętali o tym również oficerowie polscy, kiedy po odzyskaniu niepodległości toczyła się debata czy małżeństwo jest dla nich dobrym wyborem. W toku tej dyskusji, na łamach „Polski Zbrojnej” ukazało się pięćdziesiąt listów od zainteresowanych:…

Czytaj więcej

Terror pojedynkowy w parlamencie

Pisałem już o popularności pojedynków nie raz. W latach dwudziestych mówiono o „pojedynkomanii”, a także o „terrorze kodeksów honorowych”. Pojedynki dotykały również urzędujących parlamentarzystów, co nie było najlepszą reklamą władzy, która sama ustanowiła kodeks karny uznający pojedynki za przestępstwo. W 1928 roku pewne zatargi honorowe wstrząsnęły posłami, zwłaszcza lewicowymi. 16 listopada 1928 zebrała się Komisja…

Czytaj więcej

Savoir vivre powojennej rzeczywistości

Zmiany, jakie wojna zaprowadza w społeczeństwie, są widoczne w najmniejszych szczegółach życia codziennego. W roku 1928 były one impulsem dla Mieczysława Rościszewskiego do wydania podręcznika savoir vivre’u. I wojna światowa wywróciła, w jego oczach, do góry nogami strukturę dawnego świata, a tym samym wyniosła na piedestały ludzi zupełnie nieobytych z dobrymi manierami. Skarżył się, że…

Czytaj więcej
Scroll Up