Samotność jawi się jako coś wyłącznie negatywnego, a przecież, dobrze wykorzystana, może dać wiele korzyści. Wszyscy czasem potrzebujemy chwili dla siebie, a wielu z nas wręcz preferuje odosobnienie. Tym razem postaram się wyjaśnić co ono może nam dać i jak samotnik powinien zachować się w towarzystwie.

Cesarz Wilhelm II po abdykacji

Cesarz Wilhelm II po abdykacji

Lubię samotność

Tak, lubię samotność. Od kilku już lat pracuję w większości sam i niewiele brakuje mi do pełni szczęścia. W czasie gdy większość osób wychodzi do szkoły, na uczelnię czy do biura, ja siadam samotnie przy moim biurku i przez około osiem godzin pracuję. Sam, w czterech ścianach. Rzecz jasna od czasu do czasu chodzę na spotkania, czy współpracuję z innymi osobami przy produkcji materiałów na Czas Gentlemanów, ale w gruncie rzeczy jest to praca w pojedynkę.

Nie czuję się tutaj jednak zupełnie samotny. Poprzez telefon, mail, Facebook czy systemy komentarzy mam kontakt z wieloma ludźmi. Do tego stopnia ożywiony, że czasem czuję się tym nawet przytłoczony. Na szczęście jest na to sprawdzony sposób. Mogę wyłączyć przeglądarkę i schować telefon, by móc nieniepokojony w pełni poświęcić się pracy.

Dzięki temu mogę faktycznie skutecznie zebrać myśli, przeanalizować swoje dylematy i odszukać rozwiązanie trapiącego mnie problemu. Jest to niezbędne szczególnie gdy muszę na coś spojrzeć z dystansu, ujrzeć sens ogółu i znaczenie myśli zawartej między wierszami. Dotyczy to zarówno kwestii zawodowych, jak i życiowych.

<<Zobacz też: Rzetelna praca – drugie imię gentlemana>>

Skłonność do samotności

Niektórzy lepiej znoszą spędzanie czasu ze sobą, bez widoku czyjejś twarzy obok, czy dźwięku czyjegoś głosu. Nie dla wszystkich będzie samotne podróżowanie, gdy kontakt z innymi ludźmi jest raczej sporadyczny, a jedynym stałym odbiorcą twoich myśli jest twój dziennik podróży. To uczucie gdy wypijasz świeżo zaparzoną na ognisku kawę, po samotnie przespanej nocy na zboczu góry w parku Connemara! Gdy rankiem przechadzasz się po opustoszałych uliczkach Sewilli, tak gwarnych minionego wieczora. Obserwujesz ludzi robiących codzienne zakupy na jednym z pomniejszych bazarów Stambułu. Czy w połowie lutego spacerujesz po plaży gdzieś między Dziwnowem a Pobierowem. I nie masz do kogo się odezwać. To właśnie w takiej atmosferze człowiek może świetnie poznać siebie i sprawdzić swój charakter. Może nawet próbować zrozumieć życie, ludzi czy świat w ogóle. Przynajmniej pojąć własne do nich nastawienie.

To w samotności uczymy się bowiem obserwować otoczenie. Kiedy nic nie walczy o przykucie naszej uwagi, stajemy się zewnętrznymi widzami codziennego teatru. Wówczas możemy dostrzec piękno w przyrodzie, kulturze czy ludziach w ich najzwyklejszym wydaniu. Możemy sobie wyrobić opinie nieskażone pośpiechem czy emocjami. Zrozumieć jak małe są nasze problemy w gąszczu małych problemów każdej istoty wokół.

<<Zobacz też: Każdy mężczyzna powinien odbyć swoją podróż>>

maroko1

Nauczycielka samotność

Samotność wyrabia w człowieku nie tylko uważność pomagającą mu właściwie obserwować świat. Uczymy się dzięki niej skupiać myśli na jednym problemie, rezygnując z prób załatwienia kilku spraw na raz. Stajemy się spokojniejszymi ludźmi, z opanowaniem reagującymi na zachodzące wokół zdarzenia. Szlifujemy w sobie również cierpliwość lepiej rozumiejąc, że wszystko potrzebuje swojego czasu.

Co więcej samotność pomaga nam dojrzewać w stawaniu się mężczyznami. To w momentach, w których jesteśmy zdani na siebie, uczymy się radzić sobie w życiu z najróżniejszymi przeszkodami. Stajemy się samodzielni w kuchni, przy dbaniu o swoje rzeczy, dokonywaniu wyborów, ratowaniu z opresji… Dopóki nie staniemy sami oko w oko z problemem, nie mamy pewności, że możemy sobie z nim poradzić własnymi siłami.

Nie uciekaj zatem od niej! Nie włączaj telewizora, radia ani komputera, żeby zamaskować brak osoby do interakcji. Nie sięgaj po smartfon. Nie zagłuszaj swoich myśli muzyką płynącą ze słuchawek. Poszukaj naturalnej ciszy, dźwięków otoczenia, szumu życia, który nie drażni zmysłów. Niezależnie czy zostaniesz w domu, wyjdziesz do lasu czy wmieszasz się w tłum na ulicy, pozwól samotności tobie towarzyszyć.

<<Zobacz też: Kult dojrzałości – mężczyźni nie chcą być chłopcami>>

maroko-podroz1

Samotność wśród ludzi

Również wśród ludzi możemy to poczuć. Choć nie będziemy sami, pozostaniemy samotni. Zazwyczaj wolelibyśmy, żeby było inaczej, ale samotność to też powracający etap w naszym życiu. Jeśli nie pogodzimy się z tym faktem, nie uznamy go za coś przemijającego i coś z czego możemy wynieść naukę, będziemy cierpieć. Niestety często w to cierpienie bywa wciągane otoczenie, a tego robić nie wolno. Trzeba bowiem umieć być samotnym w towarzystwie.

Gdy samotnik trafi do grona par, nawet zaprzyjaźnionych, musi postarać się by jego samotność nie dotykała innych. Chowanie się po kątach, unikanie kontaktów i odrzucanie towarzystwa to oczywiście zła droga. Tak samo jak wylewne opowiadanie o swoim cierpieniu samotności. Jeśli już samotnik przychodzi do ludzi, powinien asertywnie okazywać otoczeniu, że jest pogodzony ze swoim stanem. To nie choroba uniemożliwiająca dobrą zabawę, tańce czy prowadzenie ciekawych rozmów. Z drugiej strony lepiej jeśli jednak wie kiedy się wycofać, żeby nie stać się piątym kołem u wozu. Oczywiście właściwie postępujące otoczenie nie może dać odczuć czegoś takiego samotnikowi, a każda porządna para powinna w tej sytuacji podkreślić, że jest tylko dwójką jednostek otwartych na kontakt z innymi osobami.

 

Samotność ma wiele twarzy. Bywa wymuszona albo z wyboru. Inaczej odczuwa się ją ślęcząc nad jakimś projektem, inaczej podróżując z dala od domu, a jeszcze inaczej świętując w gronie zaprzyjaźnionych par. Jeden wymiar będzie miała gdy jesteśmy pełni złości, a inny gdy będzie nas rozpierała radość. Zawsze jednak może nas rozwinąć i wiele nauczyć. Nie trzeba się jej panicznie bać. Nie oznacza to też, że należy stronić od ludzi, rezygnować z poznawania nowych osób czy szukać kontaktu z dziewczyną, która wpadła ci w oko.

To w końcu tylko etap, a nie piętno.

 

Cenicie sobie samotność, czy może jednak jej wady przeważają nad zaletami?