Prawdziwy gentleman nawet na spacerze stara się zachować odpowiednio i z wyczuciem, zwłaszcza wobec swojej towarzyszki. Jak w każdej sferze życia i tutaj istniały pewne zasady.

spacer

Savoir-vivre spacerowania

Intuicja trafnie podpowiada, że prowadzenie swojej damy pod rękę musi opierać się na pewnych regułach. Mamy bowiem słabszą rękę lewą, silniejszą i zwinniejszą prawą, z jednej strony są domy, a z drugiej ruchliwa ulica. Do tego dochodzą spotykani w drodze znajomi albo typki, których wolelibyśmy uniknąć na randce. Można tutaj dorzucić wątpliwości związane użyciem parasola czy też palenia papierosa.

Niemożliwością jest by dawne społeczeństwo, uwielbiające etykietę, nie stworzyło całej kultury spacerów i zachowania na ulicy!

Tak, stworzyło. Pytanie tylko czy warto te zasady stosować, czy intuicyjnie sami nie radzimy sobie wystarczająco dobrze. Po co nam jeszcze jakieś zasady?! Pozostawię to na razie bez komentarza, a najpierw przytoczę te reguły, żebyście sami mogli wyrobić sobie opinię na ten temat.

Z kim spacerować

Wypada zacząć od tego, że niegdyś nie wypadało, żeby kobieta spacerowała z mężczyzną, z którym nie była blisko. Ba! Nie wolno jej było nawet przystanąć na ulicy, żeby z kimś takim porozmawiać. Mogło to bowiem rodzić plotki, a z plotkami w plotkarskim społeczeństwie walczyło się trudno.

Myślę, że słusznie, iż ten obyczaj należy już do wspomnień.

Którą rękę podać

Największy dylematem dzisiejszych mężczyzn jest natomiast to, którą rękę podać towarzyszce przy spacerze.

Zachodni zwyczaj podawania lewej ręki.

Zachodni zwyczaj podawania lewej ręki.

Według Mieczysława Rościszewskiego Francuzi i Anglicy zwykli podawać swoją lewą rękę. Dzięki temu dama opierała się ręką prawą, czyli tą silniejszą. Natomiast mężczyzna miał wciąż wolną rękę do otwierania drzwi, żeby damę przepuścić, witania się, noszenia tobołka czy unoszenia kapelusza.

Polski zwyczaj nakazywał natomiast podawanie kobiecie prawej ręki. Łatwiej było mu w tym wypadku utrzymać towarzyszkę w razie potknięcia. Silne ramię stanowiło pewne oparcie.

Polski zwyczaj podawania prawej ręki.

Polski zwyczaj podawania prawej ręki.

Prawdziwy problem mieli natomiast oficerowie, którzy chodzili z szablą u boku. Szablę zazwyczaj zawieszano z lewej strony, żeby łatwo można było ją dobyć prawą ręką. Broń rzecz jasna mogła przeszkadzać kobiecie prowadzonej z lewej strony. Natomiast niezwykle ważnym obowiązkiem oficera było salutowanie wyższym rangą. Salutowało się oczywiście prawą ręką, zatem prowadząc damę po prawicy, oficer musiał co jakiś czas puszczać towarzyszkę żeby oddać wojskowy ukłon i z powrotem ją chwycić. Dla oficerów więc obie strony były kłopotliwe i wręcz pojawiały się postulaty, żeby prowadzenia pod rękę zwyczajnie unikać. W praktyce zdaje się, że mimo wszystko polscy oficerowie podawali damom prawą rękę.

Według niektórych natomiast istniała na Zachodzie zasada, iż kobieta szła zawsze od strony domów, a mężczyzna od strony ulicy, bez względu na rękę. Służyło to ochronie towarzyszki przed rozpędzonymi końmi oraz automobilami, a także kurzem wznoszącym się nad jezdnią. Czasem nawet proponowano łączenie zasady prowadzenia pod prawą rękę, z prowadzeniem od strony domów. Niestety to wymagało sprawnej zmiany chodnika, w razie zawrócenia.

Ogółem już w międzywojniu zauważano, że każda z powyższych zasad ma swoje minusy. Dlatego po prostu patriotycznie zalecano trzymać się polskich zwyczajów.

Powitania

Idąc z kobietą pod rękę możemy napotkać po drodze znajomych. Pamiętać jednak należy, że to towarzyszka jest w tej chwili najważniejsza. Dlatego już dawniej zalecano, żeby mężczyzna w tej sytuacji nie pozdrawiał znajomych jako pierwszy, a jedynie odpowiadał na pozdrowienia. Nie powinien też zatrzymywać się na pogaduchy. Wyjątkiem była sytuacja, kiedy to kobieta zaproponowała podjęcie rozmowy.

Przy okazji przypomnę już kiedyś podawaną przeze mnie zasadę, że jeśli towarzyszka nie zna naszego rozmówcy, należy najpierw jej przedstawić jego, słowami w stylu „Kochanie, pozwól, że ci przedstawię…”. Dopiero po tym przedstawia się swoje „kochanie” znajomemu. Więcej na ten temat znajdziecie w artykule Sztuka przedstawiania się.

spacer 2Parasol

W przypadku deszczu rzecz jasna mężczyzna trzyma parasol, tak żeby nadal widzieć drogę i przeszkody przed sobą. Co jednak, gdy mężczyzna i kobieta nie są ze sobą blisko? Zgodnie z dawnymi zasadami gentleman mógł zaproponować damie wejście pod jego parasol. Natomiast ona nie powinna się wpraszać sama, ani zapraszać go pod swój.

Jak widać, warto nosić ze sobą ten prosty przyrząd, żeby w dobrym momencie wspomóc swoją towarzyszkę.

Papieros

Ostatnim wątkiem, który chciałbym poruszyć jest palenie papierosa podczas takiego spaceru. Ogółem nie wygląda to dobrze, więc lepiej po prostu powstrzymać się od palenia w trakcie przechadzek. Z pewnością nagannym będzie palenie przy prowadzeniu kobiety pod rękę. Zawsze gdy chcemy zapalić w takim towarzystwie, powinniśmy wcześniej zapytać o zgodę drugą stronę.

Co pozostało do dziś?

Czy zatem warto stosować takie zasady dzisiaj? Z pewnością warto proponować swoje ramię, gdyż to bardzo miły gest i świadczy dobrze o mężczyźnie. Natomiast to, którą rękę oferujemy, pozostawiam Waszej rozwadze. Zdecydowanie powinno się dostosować do sytuacji, a nie sytuację do zasad. Osobiście nie przechodziłbym na drugą stronę ulicy tylko po to, żeby nadal prowadzić kobietę pod prawą rękę od strony domów. Warto mieć też na uwadze to, żeby towarzyszka nie była narażona na kałuże, wyboje i nieprzyjemnych przechodniów.

Nie zapominajmy również o tym, że z kimś spacerujemy. Nie porzucajmy towarzyszki, nie zachowujmy się jakby jej nie było, uzgadniajmy z nią nasze najbliższe zamiary itp. To wszystko będzie doskonale świadczyło o mężczyźnie.

PS Jako bonus podaję jeszcze jedną zasadę:

CzasGentlemanow-schody

Źródła:
M. Vauban, M. Kurcewicz, Zasady i nakazy dobrego wychowania, Warszawa 1928.
Mieczysław Rościszewski, Zwyczaje towarzyskie. Podręcznik praktyczny dla pań i panów, Warszawa 1928.
I. Stypianka, Sztuka uprzejmości. Zasady i formy dobrego wychowania, Poznań 1938.