Mało mówimy o muzyce na Czasie Gentlemanów. Teraz mamy jednak świetną okazję by to nieco zmienić. Chciałbym zaprezentować Wam wielce interesujący zespół, grający w stylu retro. Bardotka Trio z pewnością przypadnie Wam do gustu. Ponadto kilku szczęśliwców wybierze się na ich koncert w Warszawie!

Czas-Gentlemanow-bardotka1Patronat

Już od jakiegoś czasu, w lewej szpalcie bloga widnieje baner zapowiadający koncert. To dlatego, że Czas Gentlemanów został patronem medialnym tego wydarzenia. Związkowi bloga z Bardotkami trudno się dziwić. Oferują one muzyczną retro ucztę – mieszankę swingu, vintage, jazzu, soulu, bossanovy, klasyki a nawet vintage folku czy country. Ja sam od razu dałem się wciągnąć w ich muzykę.

<<Zobacz też: Najlepsza świąteczna muzyka z dawnych lat>>

Bardotka Trio

Bardotka Trio to zespół złożony z trzech dam rozkochanych w retro melodiach i pięciu muzyków. W jego skład wchodzą: Agnieszka Choromańska, Marta Podobas oraz Marta Zubilewicz oraz band: Grzegorz Karaś – piano, Piotr Rubik – gitara, Marcin Pendowski – bas/ kontrabas oraz perkusiści Tomasz Waldowski i Kornel Kondrak.

O ich muzyce można powiedzieć wiele, ale chyba lepiej będzie posłuchać:

http://www.youtube.com/watch?v=11NtxYGTEtM

http://www.youtube.com/watch?v=aD7tlz24L3w

http://www.youtube.com/watch?v=yhIe5rog8gc

Nie ma nad czym się rozwodzić. Muzyka łatwo wpada w ucho i przywodzi na myśl dawne klimaty.

Kliknij, żeby powiększyć.

Kliknij, żeby powiększyć.

Koncert

Jeśli Wam również przypadła do gustu możecie wybrać się na ich koncert. Odbędzie się w niedzielę 20 października b.r. o godzinie 19:00 w Teatrze Kwadrat w Warszawie. Bilety kosztują 30 i 35 zł do nabycia w kasie teatru oraz na e-bilet.pl. Niemniej na Czasie Gentlemanów jest kilka biletów za darmo! Trzy pierwsze osoby, które w komentarzach podadzą swój ulubiony utwór Brigitte Bardot dostaną podwójne zaproszenie na koncert. Warunkiem otrzymania tego prezentu będzie podanie w formularzu aktualnego adresu e-mail. W ten sposób będziemy ustalać szczegóły przekazania biletów. Kontakt nastąpi w ciągu kilku dni.

<<Zobacz też: Wodzirej – reżyser, dowódca, dobry duch przyjęcia>>

Gdzie się podziały tamte damy

Chciałem też trochę spersonalizować tę informację, żeby trochę lepiej przedstawić panie z Bardotka Trio, więc zapytałem je czy nie chciałyby się wypowiedzieć na kiedyś już zadane pytanie „gdzie się podziały tamte damy?„. Spodziewałem się krótkiej odpowiedzi, a otrzymałem mini rozprawkę. Zachęcam do jej przeczytania. Piszą bardzo ciekawie i mądrze, trochę też o gentlemanach:

Bardotka Trio (Agnieszka Choromańska, Marta Podobas, Marta Zubilewicz)

Z ciekawością przeczytałyśmy artykuł „Gdzie się podziały tamte damy?”. Same nie raz się nad tym pytaniem zastanawiałyśmy. Ale o tym jeszcze za chwilkę. Na rozgrzewkę chcemy kilka wersów poświęcić jeszcze współczesnym gentlemanom, współczesnym mężczyznom.

Dużo myślałyśmy o ich teraźniejszej roli, o oczekiwaniach i zdaniach z którymi są konfrontowani i zgodnie musimy stwierdzić, że panowie nasi łatwo nie mają. Kobiecość dominuje – przynajmniej tak to postrzegamy. Tym się nas karmi, tego się od nas oczekuje. Często jednak pod hasłem kobiecości nie kryje się nic głębszego niż wyrafinowana estetyka kobiecych kształtów, retusze sesji zdjęciowych, kult perfekcjonizmu i sztywne kanony w rozmiarze „s”, które normalne kobiety (a czyż wśród „normalnych” kobiet nie ma dam?) wpędzają w stres i w potrzebę gonienia za czymś abstrakcyjnym.

A dla nas kobiecość to coś znacznie więcej niż piękny uśmiech, za pomocą którego można zniewolić czy opętać każdego mężczyznę. To rodzaj subtelności i dostosowania emocji do danej sytuacji. To empatia, inteligencja, mądrość, dystans i poczucie humoru. Cieszy nas gdy widzimy kobiety, które udowadniają, że dzięki swojemu intelektowi są w stanie zawojować świat. Bo tak właśnie powinno być. By każdy – bez względu na płeć – mógł znaleźć swoje miejsce w świecie. Nie dlatego, że jest kobietą czy mężczyzną, a dlatego, że długo o czymś marzył, poświęcał się, uczył. Że był głodny życia i chciał więcej i wyżej. Wspaniale, że mamy czasy, w których kobiety mają także możliwość (choć czasami zdarza się, że nadal tylko w teorii) sięgać po więcej. Zastanawiamy się jednak czy zachłyśnięcie się przez kobiety swoją niezależnością nie sprawia, że mężczyźni dostają czasami zawrotu głowy.

Z jednej strony kobiety oczekują od nich – jak dawniej – silnego ramienia, wsparcia, mocnego stąpania po ziemi, z drugiej partnerskiego i empatycznego spojrzenia na związek, czytania w myślach, bycia najlepszą przyjaciółką a jeszcze z trzeciej pozostawienia im dużego marginesu niezależności i nie ingerowania w sprawy, które kobiety chcą mieć pod swoją kontrolą. Tak więc panowie łatwo nie mają, iż wraz z transformacją pojęcia kobiecości i męskości różne role i oczekiwania się zmieniły, wymknęły żelaznym niegdyś zasadom. Ale, ale. Czy to świadczy o tym, że jest w tym temacie gorzej niż kiedyś? Każda z nas ma na to swój pogląd, związany przeważnie z własnymi przeżyciami i obserwacjami.

Na pewno my (my – Bardotka Trio ) jako współczesne kobiety nie chcemy być postrzegane jedynie przez pryzmat wyglądu czy tego jak prezentujmy się na zewnątrz. Owszem, skłamałybyśmy mówiąc, że nie jesteśmy rozkochane w retro-estetyce. Staramy się jednak by stało za tym coś więcej. Przywiązujemy dużą uwagę do tego w co się ubieramy, co wydaje nam się mieć klasę, a co nie. I miłość ta jest bardzo głęboka, mamy ogromną przyjemność w noszeniu strojów inspirowanych czasami naszych babć. Czerpiemy z niej, eksperymentujemy, mieszamy. Chcemy dodać wybranym ubraniom indywidualnego charakteru, wyróżniać się. Wprawia nas czasami jednak w konsternację gdy widzimy pięknie ubrane młode kobiety; w spódnicach niczym z lat pięćdziesiątych, w kocich okularach, z toczkiem na głowie czy romantycznie wpiętymi we włosy kwiatami. I na tym ten wizerunek damy się kończy, bo okazuje się, że to jedynie przelotna moda a kwiaty owszem… są ale także w sposobie wysławiania się od którego więdną uszy. Taki wizerunek nas martwi. Bo okazuje się być pustą stylizacją bez zrozumienia istoty bycia damą. Dwa sprzeczne przekazy. Ale oczywiście prawdziwe damy nadal istnieją, choć nie zawsze mają może na sobie dopasowany żakiet czy jedwabne pończochy. Choć fakt faktem – w naszych wyobrażeniach atrybuty te także często się przewijają. Może dlatego, że kojarzą się z czymś odległym, szlachetnym, idealnym..? Oto jak postrzegamy damy – na zewnątrz i od wewnątrz – my jako Bardotka Trio.

 

Czas-Gentlemanow-bardotka2

Agnieszka Choromańska: „Myśląc o damach wyobrażam sobie dobrze ubrane, gustownie pomalowane kobiety z zadbanymi, błyszczącymi włosami. Dama jest wyprostowana, ładnie się porusza, ubiera się w sukienki, ma wdzięk, takt, gust, dobre maniery, ładnie się wysławia. Posługuje się językami obcymi, najlepiej językiem francuskim. Dama nigdy nie podrywa pierwsza mężczyzn, ale daje niektórym szansę na flirt. Jest miła, ale przy tym asertywna. Dba o swój wygląd fizyczny i uprawia różne sporty. Czyta dużo książek, słucha dobrej muzyki i posiada ogólną wiedzę na temat bieżących spraw dotyczących jej kraju i świata. Dobrze się z nią rozmawia. Dama jest empatyczna, dzięki czemu ma prawdziwych przyjaciół. Jest przy tym skromna. Przyznać się muszę, że dama w moich wyobrażeniach nie zmieniła się bardzo od dam z dawnych czasów. Ma na pewno bardziej współczesną garderobę. Jest też bardziej samodzielna i mniej zależna od mężczyzn. Jej życie pędzi szybciej. Myślę, że współczesna dama musi być jednak silniejsza i bardziej odporna na przejawy braku kultury, których w obecnych czasach chyba coraz więcej”.

Marta Podobas: „Współczesna dama to kobieta świadoma swojej wartości, zachowująca jednak tą świadomość dla siebie. Potrafi z klasą wyjść z każdej sytuacji, jednak nie krępuje się prosić o pomoc, kiedy sama nie może rozwiązać jakiegoś problemu. W miarę swoich możliwości stara się o siebie dbać i to nie tylko po to by zabłysnąć w tłumie, ale po to żeby samej czuć się ze sobą dobrze. Nie stroni od wesołego życia i uciech, pod warunkiem, że wie kiedy powiedzieć „stop”. Umie słuchać. Dama powinna być zmysłowa, ale zmysłowość ta powinna płynąć z jej wnętrza. Jeśli przeklina, to tylko używając takich słów, których sama się nie krępuje i tylko w towarzystwie osób którym to nie przeszkadza. Dzięki temu, że kobiety wywalczyły sobie w przeszłości wiele należnych się im przywilejów, powinny z nich korzystać. W dobie wojujących feministek powinny pozwolić sobie czasami na bycie tą wyidealizowaną damą ze swoich marzeń. Jednak do tego trzeba również prawdziwych mężczyzn z krwi i kości”.

Marta Zubilewicz: „W moim odczuciu natomiast nastały teraz czasy, w których kobiety przeszły już tak poważne rewolucje, że trudno jest powiedzieć jaką trzeba być kobietą aby inni postrzegali nas jako damy. Wydaje mi się, że współcześnie nie przywiązuje się zbytnio uwagi (a może nie jest to teraz w młodych ludziach po prostu od najmłodszych lat kształcone, przekazywane) do bycia gentlemanem czy damą. A szkoda. Być damą to mieć w sobie trochę delikatności, czułości, zalotności. To połączenie paradoksów – z jednej strony otwartość na pomoc, szczypta naiwności a z drugiej zaradność i niezależność. To dobre maniery i budzenie zachwytu. Bycie damą to bycie kobiecą. Nie powinno to być sztuczne ani wyuczone. Powinnyśmy mieć to w sobie zaszczepione od małego. Bycie damą to także bycie wrażliwym, pomocnym i porządnym człowiekiem. Taki niby banał, a jakże czasem zapomniany”.

Jak się Wam podobają wokalistki Bardotka Trio?

No i nie zapomnijcie o biletach. Może spotkamy się na koncercie? Ja będę!