Nasze oczy mówią niekiedy więcej niż usta. Z pewnością zwróciliście uwagę, że kiedy z kimś rozmawiamy, jesteśmy skłonni nie ufać tej osobie, jeśli „źle jej z oczu patrzy”. Czasem natomiast wystarczy krótkie spojrzenie, żeby się dobrze zrozumieć. Oceniamy wzrok innych osób dość intuicyjnie i trudno byłoby się nauczyć czytania z oczu. Niemniej wiedząc jakie spojrzenia są odbierane negatywnie, a jakie pozytywnie możemy udoskonalić własną sztukę prowadzenia rozmowy.John-P.-Ryan-sitting-on-a-table-in-a-courtroom,-talking-to-an-unidentified-man-1928

Mowa oczu

Wbrew pozorom w konwersacji czasem mniej liczy się to CO mówimy, a ważniejsze się staje to JAK mówimy. Liczy się zarówno ton wypowiedzi, jak i mowa naszego ciała. Z tej ostatniej, najważniejszy jest właśnie wzrok. Kontakt wzrokowy to bowiem jeden z najistotniejszych elementów w komunikacji międzyludzkiej.

Oczywistym jest, że kontakt wzrokowy buduje relację. Zakochani często spoglądają sobie w oczy, matki z dziećmi są w siebie wpatrzone. To dlatego, że intuicyjnie potrafimy wyczuć w oczach sporo uczuć, poznajemy się dzięki temu i stajemy sobie bliżsi. Możemy z tego skorzystać w rozmowie. Szczere spojrzenie, pomaga zjednać sobie rozmówców.

Kiedy prowadzimy dyskusję, poważną rozmowę, staramy się przekonać kogoś do naszej opinii albo mówimy o uczuciach, odpowiedni wzrok może się okazać kluczowy. Chodzi tu bowiem o budowanie zaufania i pewnej więzi z rozmówcą. Wszystko po to, by sprawić wrażenie pewnego siebie i wiarygodnego człowieka. Piszę o „sprawianiu wrażenia”, gdyż możemy być stuprocentowo wiarygodni, ale naszą mową ciała sprawiać, że nikt nam nie zaufa. „Wrażenie” jest niezwykle istotne.

<<Zobacz też: Zasady łamania zasad>>

Patrz w oczy …

To zupełna podstawa. Patrząc rozmówcy w oczy pokazujesz, że konwersacja Cię interesuje i poświęcasz jej uwagę. Dzięki temu Twój towarzysz wie, że nie sili się na darmo i jest tym bardziej chętny do dalszej wymiany zdań. Poza tym jest to po prostu uprzejme.

Po drugie, wzrok utkwiony w oczach rozmówcy sygnalizuje, że nie boisz się tego o czym mowa. To ważne, na przykład gdy jesteś krytykowany. Mężczyzna, nawet jeśli jest winy, powinien przyjmować z podniesionym czołem krytykę. Nie chodzi tu oczywiście o bezczelną dumę z występku, ale o godną odpowiedzialność za własne czyny.

Ponad to spuszczając wzrok gdy mówisz, wysyłasz sygnał, że coś kręcisz, że nie mówisz całej prawdy. Bez względu na to, jak jest naprawdę, tak to będą odbierali inni. Uciekanie wzrokiem to w naszej kulturze postawa defensywna.

Spojrzenia powinny być pewne i stabilne. W miarę długie. Dla wygody możesz zmieniać punkt patrzenia z jednego oka na drugie (zawsze i tak patrzy się tylko w jedno).

<<Zobacz też: Sztuka prowadzenia rozmowy>>Bridgeton,-New-Jersey.-Seabrook-Farms.-John-Seabrook-talking-to-a-division-manager-who-was-an-independent-farmer-1942

… ale nie cały czas

Od czasu do czasu zdejmuj wzrok z oczu rozmówcy. Mimo, że patrzenie w oczy jest oczekiwane, nieustanne wpatrywanie się w nie może być odebrane jako coś nienaturalnego. W końcu może to zmęczyć i stać się niekomfortowe dla drugiej osoby. Takie wpatrywanie się w oczy niesie ze sobą skojarzenia z jakimś wyzwaniem (na pojedynek spojrzeń?) albo z podtekstem erotycznym. W najlepszym wypadku zaś z próbą hipnozy.

Naukowcy zresztą dowiedli, że kiedy odpowiadamy na pytania wpatrując się w twarz rozmówcy jesteśmy bardziej skłonni do udzielania niepoprawnych odpowiedzi, niż kiedy na moment zastanowienia utkwimy wzrok w jakimś martwym obiekcie. Po prostu mamy wówczas mniej bodźców i łatwiej się nam myśli.

Dlatego dla własnej i rozmówcy wygody odwracaj niekiedy wzrok. Moment zastanawiania się nad odpowiedzią będzie jak najbardziej naturalny.

<<Zobacz też: Jak poprawnie pisać e-maile>>

Nie gap się

Utkwienie wzroku na zbyt długo w jednym miejscu ogólnie jest odbierane jako coś nienaturalnego i zwracającego uwagę. Bardzo źle jest ciągle patrzeć na jakąś część ciała rozmówcy, zwłaszcza na biust, nogi, ramiona, szyję. Chyba nie muszę dodawać, że pokazujemy wówczas, iż jesteśmy zainteresowani czymś zgoła innym niż rozmową.

Abstrahując od kontekstów erotycznych, wpatrując się przykładowo we włosy rozmówcy, prowokujemy pytanie „Czy coś nie tak z moją fryzurą?” itd. Równie niekomfortowe będzie patrzenie się na mówiące usta czy na gestykulujące ręce. To też zbija z tropu rozmówcę. Nawet jeśli nic złego nie masz na myśli, rozmówca tego nie wie. Nie patrz się też ciągle na jeden przedmiot, czy miejsce w okolicy, gdyż osiągniesz podobny efekt.

San-Augustine,-Texas.-Harlan-Hayes-of-the-San-Augustine-Tribune-talking-with-Reverend-Marsh-Calloway,-the-Presbyterian-minister-CreatorVachon,-John-Date1943

Mruganie i rozbiegane spojrzenie

Nerwy u rozmówcy najczęściej poznajemy po zbyt częstym mruganiu. Kiedy człowiek się denerwuje, ma tendencję do częstszych mrugnięć. Z jednej strony osobom zdenerwowanym rzadziej ufamy, ale zdarzają się sytuacje ważnych rozmów, które wywołują w nas nerwy, gdyż na czymś nam zależy, a nie dlatego, że coś ukrywamy. Staraj się zawsze uspakajać przed taką rozmową, brać głębokie wdechy i skupiać wzrok na czymś stabilnym. Niektórzy mają spory problem z opanowaniem przyspieszonego mrugania, nawet jeśli sobie z tego zdają sprawę. Większość z nas powinna sobie jednak z tym poradzić.

Podobny efekt dają tak zwane „rozbiegane” oczy. Kiedy nie możesz utrzymać wzroku na jednej rzeczy przez dłuższą chwilę i „biegasz” spojrzeniem z jednego miejsca na inne, wysyłasz jasny sygnał, że jesteś mocno podenerwowany. Tymi samymi technikami, co wcześniej, powinieneś wówczas uspokoić wzrok.

<<Zobacz też: Kiedy najtrudniej być gentlemanem – słowo o pracy nad sobą>>

Okulary przeciwsłoneczne

Wyglądamy w nich bardzo Hollywoodzko, ale przyciemniane okulary tylko utrudniają rozmowę. Skoro w oczach wyczytujemy te wszystkie informacje, które nie są zawarte w słowach, okulary przeciwsłoneczne są silną barierą utrudniającą nam zrozumienie intencji rozmówcy. Nie wiemy czy nie gapi się na coś, czy wzrokiem nie ucieka, czy nerwowo nie mruga…, słowem – czy jego oczy nie kłamią.

Nie zdejmowanie okularów przeciwsłonecznych podczas rozmowy jest wielce nie uprzejme. Czyniąc tak, możesz się spodziewać, że rozmówca potraktuje Cię oschle i szybko zakończy rozmowę.

Andy Warhol i Tennessee Williams, 1967.

Andy Warhol i Tennessee Williams, 1967.

Kulturowe spojrzenia

Co ciekawe język wzroku nie jest taki sam we wszystkich rejonach świata. W niektórych kulturach patrzenie w oczy jest pewnym wyzwaniem, a spuszczanie wzroku uznaniem wyższości drugiej strony. Gdzie indziej natomiast spuszczenie wzroku jest okazaniem szacunku drugiej osobie.

Oto kilka przykładów spuszczania wzroku jako okazywanie szacunku: Muzułmanie unikają patrzenia w twarz przeciwnej płci. Japońskie dzieci są uczone by nie patrzeć w oczy nauczycielom, ale w okolice ich jabłka Adama albo węzła krawata. Dorośli Japończycy zaś spuszczają wzrok rozmawiając z przełożonym. Również w innych krajach Dalekiego Wschodu, ale też w Nigerii, nie patrzy się w oczy osoby wyżej postawionej w hierarchii.

Natomiast w kulturze Zachodu, unikanie patrzenia w oczy jest odbierane jako nieuprzejmość i skrywanie czegoś, ale też jako słabość. Podniesiony wzrok to wyzwanie. Warto pamiętać o tych różnicach, gdy mamy do czynienia z kimś z innej kultury albo jesteśmy w podróży.

Kastrup,-state-factory-inspector,-talking-to-a-boy-on-a-commercial-street-1905Sztuka prowadzenia rozmowy

Ostatnio pisałem o podstawach prowadzenia rozmów tak, by trwały i były ciekawe. Następnym razem przyjdzie pora na mowę ciała.

Ciekaw jestem czy Wy również zwracacie uwagę na oczy rozmówcy. Myślicie, że potraficie rozpoznać w spojrzeniu kiedy ktoś kłamie?