Dawniej czyszczenie obuwia kojarzyło mi się głównie z Mikołajkami. To było w praktyce święto czyszczenia butów. Tylko bowiem do świeżo wypastowanych butów dostawało się upominek. W późniejszych latach za pastowanie brałem się dopiero, kiedy moje buty krzyczały: CIERPIMY Z NADMIARU BRUDU!!! Jednak wraz ze wzrostem świadomości własnego wizerunku, czyszczenie obuwia stało się dla mnie czynnością oczywistą i naturalną, a ich połysk powodem do dumy.

Czas-Gentlemanow-Buty14Pomyśl o bucie

Każdy mężczyzna powinien umieć doskonale zadbać o własny wygląd. Dotyczy to nie tylko pielęgnacji swojego ciała, ale także umiejętnego dobierania stroju do okazji i odpowiedniego zadbania o schludność tego stroju. Oznacza to, że powinieneś umieć zarówno prasować swoje koszule, przyszywać guziki i pastować buty. To absolutna podstawa. Ci co powyższe obowiązki zrzucali na innych muszą wreszcie wziąć sprawy w swoje ręce! W dodatku należy nie tylko brać te prace na siebie, ale przede wszystkim wykonywać je dobrze.

Buty o nijakim półpołysku to zmora naszych czasów i to nie dlatego, że buty jakoś szybciej się brudzą. Wielu mężczyznom po prostu nie chce się nad nimi dłużej posiedzieć. Używają tanich i szybkich rozwiązań, które ani nie poprawiają wyglądu buta, ani nie są dobre dla jego kondycji. Podana tutaj metoda nie jest żadnym high-end. To tylko podstawowe zabiegi, które pomogą nam uzyskać dobry wygląd naszego obuwia. W przypadku butów wyższej jakości oraz okazji o większej formalności należałoby zastosować preparaty z trochę wyższej półki i spędzić przy każdym bucie więcej czasu.

<<O impregnacji butów np. przed zimą pisałem tutaj: Kompleksowe przygotowanie butów na zimę – skóra licowa i zamsz>>

Zobacz też video poradnik pastowania butów:

Buty przed czyszczeniem.

Buty przed czyszczeniem – nie wyglądają źle, ale to żaden połysk.

Przed czyszczeniem

To jak będziemy czyścić swoje buty i ile nam to czasu zabierze, zależy od ich stanu. Obuwie mocno zabrudzone, albo od długich miesięcy nie używane będzie potrzebowało odpowiednio więcej cierpliwości i środków. Czyszczone regularnie będzie natomiast wymagało tylko podstawowych czynności. W pierwszym wypadku nad butami możemy spędzić nawet kilka godzin, w drugim wystarczy 15-20 minut (z przerwą w trakcie).

Łatwo można się pogubić w tych wszystkich produktach do butów.

Łatwo można się pogubić w tych wszystkich produktach do butów.

Ważne też są preparaty i przedmioty jakich będziemy używać. Na rynku znajdziemy całą masę świetnych środków. Do tych z najwyższej półki należą produkty marki Saphir, ale także klasyczne i sprawdzone Kiwi świetnie się nadaje. Unikamy wszelkich produktów, które mają całą robotę zrobić za nas. Nie oszukujmy się, nie zrobią tego lepiej niż my. Mi do standardowego czyszczenia wystarcza czarna pasta Kiwi, szczotka z włosia końskiego, bawełniana szmatka i nylonowe rajstopy. Przyda się też coś do impregnacji, zwłaszcza na zimę.

Mój zestaw do czyszczenia butów na dziś.

Mój zestaw do czyszczenia butów na dziś.

Oczyszczenie butów

Jeśli nasza para tego wymaga, należy ją najpierw umyć. Na bucie nie może być żadnych zabrudzeń, zwłaszcza soli, o którą łatwo o tej porze roku. Czyścimy też podeszwę. Nie chcemy się przecież nią ubrudzić. Umyte buty przecieramy suchą, czystą szmatką albo ręcznikiem i pozostawiamy do wyschnięcia, najlepiej wypełnione prawidłami. Nie suszymy ich na kaloryferze, przy kominku ani używając suszarki. Takie źródła ciepła mogą uszkodzić buty. O tej zasadzie należy pamiętać zawsze, nie tylko przy czyszczeniu. Ostatnio zdałem sobie sprawę, że można przez przypadek uszkodzić sobie obuwie w samochodzie, jeśli wsiadamy po śniegu lub deszczu i mamy nastawiony ciepły nawiew na nogi!

Jeśli buty nie wymagały mycia i były suche, używam szczotki z włosia końskiego do starcia wszelkich zabrudzeń i kurzu. Najwyższy czas by zdjąć sznurowadła. Skutecznie utrudniają pastowanie. W klasycznych butach zdjęcie i założenie pary sznurowadeł to chwila. Nie ma więc co szukać oszczędności czasu w tym miejscu.

Koniecznie zdejmujemy sznurowadła.

Koniecznie zdejmujemy sznurowadła.

Pastowanie

Na czyste buty nakładamy równomiernie, cienką warstwę pasty. Jej kolor musi być maksymalnie zbliżony do barwy buta. Ewentualnie o ton ciemniejszy. Jaśniejsze środki mogą bowiem wchodzić w spękania i tworzyć trudne do usunięcia ślady. Przy czerni oczywiście nie ma z tym problemu.

Do nakładania pasty używam bawełnianej szmatki z jakiejś starej koszulki. Nawijamy ją na palec tak, by nie było żadnych fałdek, w których mógłby schować się nadmiar pasty. Środka nabieramy tylko tyle ile będzie potrzebne na dany fragment buta. Lepiej jest powtórzyć tę czynność kilka razy niż walczyć z nadmiarem pasty, który utrudnia dojście do połysku. (UWAGA – pasta mocno brudzi palec, więc szybko go umyj!)

Czyste buty można już pastować.

Czyste buty można już pastować.

Pastujemy delikatnie, ruchami okrężnymi, zaczynając od czubka, przez środek, boki, po piętę. But ma być jednolicie matowy. Na tym etapie nie szukamy połysku. Koniecznie pastujemy również bok podeszwy i obcasa. Widać je doskonale i nie mogą odstawać od reszty buta.

Po skończeniu tej pracy zostawiamy but do wchłonięcia pasty. Bardzo dobrze jeśli możemy sobie pozwolić na godzinę, albo nawet więcej, przerwy. Jeśli nie możemy, dajmy butom tyle czasu ile mamy, ale pamiętaj, że chwila przed wyjściem na przyjęcie to nie jest dobry moment na pastowanie.

<<Zobacz też: Jak dbać o męskie ubranie – 12 rad z lat dwudziestych XX w.>>

Czas na pierwsze polerowanie.

Czas na pierwsze polerowanie.

Początek polerowania

Pierwszym etapem polerowania jest przetarcie całości butów bawełnianą szmatką. Jak poprzednio, nawijamy ją na palec. Używamy oczywiście świeżego, czystego miejsca. Powoli polerujemy okrężnymi ruchami skupiając się kolejno na czubku, środku, bokach i pięcie. W tej chwili chcemy dojść do średniej jakości połysku, równomiernego na całym bucie. Efekt będzie widać całkiem szybko.

Wiele osób kończy na tym etapie. But tak jakby lśnił, jest czysty, więc… Nie! To nie wszystko na co nas stać.

Dodajmy trochę wody.

Dodajmy trochę wody.

Polerowanie butów

Zdecydowanie lepsze efekty można osiągnąć przy trochę większym poświęceniu. Do tego celu będziemy używać odrobiny wody i pasty. Szmatkę lekko moczymy, po czym czyścimy nią buty skupiając się szczególnie na czubkach i piętach (można oczywiście na całym bucie, ale ja lubię kiedy właśnie te części wyróżniają się połyskiem). Woda lekko zmiękcza poprzednią warstwę pasty i pozwala ją dalej polerować.

Następnie nakładamy kolejną malutką ilość pasty i polerujemy. Im więcej razy powtórzymy tę sekwencję, tym lepszy efekt osiągniemy. Niektórzy robią to po kilkanaście razy, ale też dwa – trzy wystarczą. Dobry efekt osiągniemy też powtarzając te sekwencje w kolejnych dniach. W końcu but będzie wyglądał perfekcyjnie.

Należy dodać, że według niektórych źródeł ślina działa znacznie lepiej niż woda. W języku angielskim, uzyskany dzięki niej efekt nazywany jest „spit shine”. Ja jednak raczej rzadko decyduję się na używanie śliny, zwłaszcza jeśli mogę spokojnie użyć wody. Wciąż nie wiem czy faktycznie ślina daje lepsze efekty.

<<Zobacz też: Kulturowa historia trencza>>

Efekt pracy - woda + pasta.

Efekt pracy – woda + pasta. Jest dobrze, może być lepiej.

Na błysk

Na koniec moja sekretna metoda. Pewnie zastanawialiście się do czego mi te nylonowe rajstopy. Okazuje się, że są doskonałe do uzyskiwania jeszcze lepszego połysku, w krótszym czasie. Jeśli w domu mieszka z nami dama, jest prawie stu procentowa szansa na to, że będzie mogła nam użyczyć pary rajstop, w których poszło oczko. Ewentualnie można kupić nowe. Rozmiar, kolor i ilość den pozostawiam już Wam do wyboru.

Prawdziwy mężczyzna nie boi się damskich rajstop.

Prawdziwy mężczyzna nie boi się damskich rajstop.

Chwila pracy z rajstopami albo pończochami i nasze buty błyszczą na glanc. Po tych zabiegach wystarczy jak codziennie przetrzemy buty szczotką. Na długo zachowają swój połysk. Co kilka dni, na przykład w weekendy, można poświęcić im odrobinę więcej czasu poprawiając efekt. Natomiast co kilka tygodni należałoby zadbać o impregnację.

<<Zobacz też: Jak nosić kapelusz? – savoir-vivre z nakryciem głowy>>

Kilka rad:

  • staramy się nie nosić codziennie tej samej pary butów – najlepiej co drugi dzień.
  • podczas odpoczynku buty powinny być wypełnione drewnianymi prawidłami.
  • nie suszymy butów sztucznymi źródłami ciepła.
  • im częściej czyścimy swoje buty, tym lepiej wyglądają i mniej opieki wymagają.
  • niektórzy polecają używanie ognia, ale to daje zbyt dużo możliwości do zniszczenia buta, by polecać tę metodę.

Jest wiele metod pastowania butów. Powyższa jest tylko jedną z nich. Jak Wy pastujecie swoje buty?

Podobał Ci się ten artykuł? Będę wdzięczny za polecenie go znajomym!
Możesz subskrybować wpisy przez RSS, e-mail, Facebook albo Twittera. Wszystkie opcje po prawej stronie.

I jak się Wam podoba efekt?

I jak się Wam podoba efekt?

Czas-Gentlemanow-Buty12

Lubię jak połysk pięty się wyróżnia.

Czas-Gentlemanow-Buty15

Na co dzień taki efekt wystarcza w zupełności. Na specjalne okazje trzeba by napracować się trochę bardziej.